Ruch

Wakacje, wakacje, wakacje

wakacje

Sezon taneczny 2015/2016 dobiegł końca. Czas odwiesić buty na kołki choć na krótki czas, żeby dać odpocząć strudzonym stopom i przewietrzyć głowę, niech choć na chwilę odpocznie od techniki i choreografii  i będzie pełna innych rytmów, swobody i luzu. Ale nie wszystkim  było to dane, mimo wakacyjnej pory. W chwili kiedy pisałem te słowa trwały turnieje,  w Mannheim z udziałem polskich par, czy RImini, gdzie Mieczysław  i Ewa Cichy walczyli na Mistrzostwach Świata Senior III Standard w gronie prawie 350 par. Wielki szacunek. :)

Pierwsze półrocze, pierwsze wrażenia

Mija właśnie pierwsze półrocze 2015 roku.
Już za chwilę wakacyjny czas, więc kilka refleksji dotyczących minionego okresu.
Będą to raczej uwagi na gorąco, bo na głębsze analizy przyjdzie jeszcze czas.

Ruch seniorów  przetrwał wydaje się w niezłej kondycji, par przybywa i turnieje odbywają się z całkiem niezłą obsadą i na wysokim poziomie organizacyjnym. A kluczem do tego jest słowo szacunek. Szacunek do tradycji, bo przecież w Nowym Targu na jednym parkiecie spotkali się przedstawiciele różnych opcji dzisiejszego tańca w Polsce, oddając hołd twórcy ruchu tańca towarzyskiego w Polsce, prof. Marianowi Wieczystemu. Ale był to równocześnie szacunek okazany nowej tradycji, tym razem ruchu seniorów w Polsce, tradycji corocznych wspólnych spotkań. Szacunek okazano również miejscu gdzie narodziła się obecna postać ruchu, gdzie jak w tyglu wypróbowywane są nowe koncepcje i pomysły. Pokazało to, że są wartości, o które trzeba walczyć, aby zachować tożsamość i nie dać się omamić populistycznemu blichtrowi.

Obyś żył w ciekawych czasach

"Obyś żył w ciekawych czasach" - to stare chińskie powiedzenie, a właściwie klątwa, bardzo pasuje do tego, co dzieje się w ostatnim czasie w ruchu tanecznym.

Rozwój ruchu tanecznego w Polsce trwa już  dziesiątki lat.
Był to okres działania praktycznie jednej organizacji skupiającej tancerzy, sędziów oraz kluby, czyli Polskiego Towarzystwa Tanecznego (PTT).  Obecnie  mamy  do czynienia z sytuacją, kiedy to obok PTT istnieje równolegle druga organizacja: Federacja Tańca Sportowego (FTS). Ten fakt zachwiał światem tanecznym, bo obie te organizacje rywalizują ze sobą, a wręcz nastawione są antagonistycznie do siebie.

Nie będziemy tutaj robić analizy genezy powstania, jak i przebiegu tego konfliktu, bo możemy mieć zbyt mało wiedzy na ten temat oraz dlatego, że mogłoby to, mimo braku takich intencji, prowadzić do posądzenia nas o brak obiektywizmu i stawanie po którejś ze  stron. Wiadomym jest, że ten podział jest konsekwencją istnienia dwóch największych organizacji tanecznych  na arenie międzynarodowej: WDSF i WDC, które między sobą rywalizują. Stąd, nie wchodząc w szczegóły,  należy sądzić, że obecna sytuacja będzie trwała przez bliżej nieokreślony czas, a my seniorzy musimy odnaleźć się w tej nowej rzeczywistości.

Czy musimy stawać po którejś ze stron?
Niekoniecznie. Każdy ma swoje zadania. My stańmy przede wszystkim po naszej stronie - stronie tańczących seniorów i niech jedynym celem będzie  obrona interesów i rozwój naszego Ruchu.

cd...